niedziela, 2 maja 2010

Początek

Ludzie piszą różne blogi, niektórzy przez 4 lata chcą zarobić pierwszy milion, inni przez dwa lata przespać się z setką osób, jeszcze inni przeczytać 47 książek rocznie. My chcemy pokazać kilku osobom, że życie jest piękne. Wśród tych kilku osób jest nasza dwójka. Dzisiejszej nocy M przedstawiła mi swój pomysł na następne 450 dni życia. Chodzi o to, by sprawdzić tyle ile się da z rzeczy które rzekomo przynoszą innym ludziom szczęście. Bez cynizmu i pokazywania swojej fajności przez dementowanie cudzych pomysłów na życie. Na pewno każdy z was usłyszał, od kogoś, że coś czyni nas szczęśliwym. Chcemy przez następne 450 dni uświadomić sobie, że świat nie jest taki zły, że są setki pięknych rzeczy które sprawiają przyjemność. Zdajemy sobie sprawę, że wielu nie zauważamy. Ta misja ma nam w tym pomóc, a wy możecie to obserwować.

Czy to się uda? Czy znajdziemy tyle rzeczy i czy choć małego procentu z tych rzeczy spróbujemy? Nie wiemy, to spontaniczne, ale nie napędzane słomianym zapałem, chcemy po prostu coś zmienić, w sobie. Wywołać obsesję na punkcie poszukiwania piękna tego świata. Chcemy sprawdzić jak najwięcej nowych rzeczy, od ciasta marchewkowego z czekoladą  po lot szybowcem.

Kim jesteśmy? Oboje jesteśmy studentami, M studentką ASP, ja studiuje na wydziale zarządzania. Czy jesteśmy szczęśliwi? Oczywiście, że bywamy szczęśliwi, jednak chyba chcemy czegoś więcej. Nie chcemy zostać kolejnym pokoleniem ludzi którzy wstają rano i mówią nieme „kurwa”, po 10 latach rozwodzą się z partnerem, bo życie ich za bardzo frustruje. Nie chcemy widzieć goryczy życia, chcemy budzić się rano ze świadomością niedosytu, że na świecie jest tyle cudownych rzeczy, że nie wszystkich jesteśmy w stanie spróbować. Tym 450 dniowym eksperymentem chcemy udowodnić przed samymi sobie, że te wszystkie rzeczy gdzieś są i wystarczy tylko po nie sięgnąć. Chcemy pobudzić w sobie pragnienie bycia szczęśliwym i że czerpanie z życia nie jest takie trudne, jak może się wydawać.
D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz